Nie minął jeszcze tydzień od czasu wprowadzenia kwarantanny, a wielu z nas już zastanawia się jak to będzie dalej, co z pracą zawodową, wyjazdami służbowymi, edukacją i opieką dla dzieci, co z rodzinnymi planami, ale też z tymi błahymi w obliczu obecnej sytuacji planami osobistymi – warsztatami, spotkaniami “na kawę”, wizytami w muzeach i wieczorami w kinie.

Często dylematy te przykrywają główny lęk – lęk przed chorobą, przed śmiercią. Możemy nawet tego nie dostrzegać.

Jak w takim razie pomieścić w sobie to wszystko – i te świadome obawy, niepokoje, jak i te podświadome, spychane gdzieś tam głęboko?

Jak ukoić lęk, który póki co nie ma “terminu zakończenia”, czyli można przypuszczać, że powoli przejdzie w chroniczny?

Jak przygotować ciało i psychikę, aby były w stanie przyjąć te trudne emocje?

Co zrobić, aby mogły płynąć przez nas, abyśmy znaleźli w sobie przestrzeń na ich dostrzeżenie, odczucie, nawet jeśli nie będzie szansy na wyrażenie?

Ciało może stać się właśnie teraz, w tym trudnym czasie, naszym sprzymierzeńcem.

Pod warunkiem jednak, że się o nie zatroszczymy, czyli nakarmimy zdrowo, zadbamy o nawodnienie, pozwolimy się wyspać, zregenerować, poruszać, pobyć w ciszy. Wtedy, w tym specyficznym dobrostanie, wesprze nas w budowaniu rezyliencji, czyli odporności na stres i umiejętności radzenie sobie w trudnych sytuacjach.

To ciekawe, że właśnie w marcu miały odbyć się dwa warsztaty “Wróć do siebie – czyli jak odzyskiwać wewnętrzna równowagę” – Warszawa i Wrocław. Obydwa zostały odwołane, a właściwie zawieszone, bo spotkamy się na pewno za jakiś czas 🙂 Akurat takie tematy, akurat w takim niespokojnym czasie.

Co w takim razie możemy teraz zrobić? Od czego zacząć?

Zachęcam was w tym czasie zatrzymania, zawieszenia planów do przygotowania się na kolejne dni, tygodnie, a może miesiące ostrożności, konieczności zmiany trybu życia, przestrzegania różnego rodzaju zaleceń, może nie zawsze dla nas wygodnych, ale jakże ważnych dla nas jako społeczności.

Najpierw przypomnijmy sobie, co dzieje się w naszym ciele pod wpływem stresu. Jak wiemy, nasze ciało ewolucyjnie jest do tego doskonale przygotowane, pod jednym warunkiem – stres ma swój koniec, a wtedy ciało może odreagować i zregenerować się.

W sytuacji stresowej, kiedy w ciele wzrasta poziom hormonów stresu, idziemy nieświadomie jedną z dwóch ścieżek radzenia sobie z trudnościami lub zagrożeniami: ucieczkę lub walkę. Wtedy nasze ciało ma szansę zużyć zapasy energii zgromadzone w tym celu, poziom hormonów może naturalnie obniżyć się, a ciało przejść w zasłużony stan odpoczynku. Niektórzy z nas idą z kolei w stan zamrożenia. 

Być może sytuacja, w której jesteśmy teraz może do tego doprowadzić. Na razie bowiem jesteśmy na etapie działania.

Nawet jeśli nie pracujemy w służbie zdrowia czy innych obszarach ratownictwa, to pod wpływem stresu zaczynamy organizować pomoc dla innych, wsparcie dla potrzebujących, zastanawiamy się i aktywnie działamy, aby inaczej ustawić pracę i życie osobiste. Krótko mówiąc: działamy. 

U części z nas już w tym działaniu widać pewne elementy ucieczki, a u części – elementy walki. Jednak, jeśli sytuacja częściowego odizolowania, ograniczenia pracy i edukacji utrzyma się, może okazać się, że poziom energii i hormonów stresu nagromadzonych w sytuacji, którą nasze wewnętrzne systemy odbierają jako zagrożenie życia, będzie zbyt duży, abyśmy to naturalnie rozładowali.

Co więcej, u części z nas nałoży się to na doznane wcześniej traumy, albo wręcz obudzi te zapomniane, których nawet nie jesteśmy świadomi.

To naprawdę dobry czas na przygotowanie się i znalezienie oparcia w ciele.

Dzięki temu zyskamy dostęp do siebie, do swoich emocji, uczuć, będziemy mogli je na bieżąco przepracować, chociażby poprzez pozwolenie sobie na mówienie o tym, co czujemy, na łzy, na poproszenie o pomoc.

Być może ilość smutku, lęku, ale też złości i poczucia zagrożenia zaskoczy nas. Niekoniecznie będą to świeże emocje, wynikające z tego, co dzieje się teraz. Być może to te spychane na bok i upychane  w ciele przez lata poprzez wchodzenie w aktywności typu sport, praca, życie towarzyskie, podróże. Może właśnie teraz mamy okazję poznać siebie tak w pełni?

Poświęćmy więc nieco uwagi ciału i pozwólmy sobie czuć. Cokolwiek by do nas przychodziło, nie odgradzajmy się od tego. Jeśli będzie za trudno, za dużo, za boleśnie, to prośmy o pomoc. Korzystajmy z pomocy online psychologów i terapeutów,  trenerów, ludzi do których mamy zaufanie.

Pamiętajmy, że zajęcie się sobie nie jest egoizmem. To budowanie zasobów, zregenerowanie swoich pokładów energii, po to, aby wesprzeć tych, którzy tego potrzebują- dzieci czy starszych rodziców.

Praca z ciałem, choćby w takim wymiarze jakiego doświadczyliście podczas warsztatów “Historia zapisana w ciele” i warsztatów “Wróć do siebie” na pewno pozwoli wam ugruntować się, uziemić, urealnić. Wesprze w budowaniu w sobie bezpiecznej cielesnej przestrzeni. Pomoże odnaleźć zaufanie do ciała i dzięki temu rozluźniać dzień po dniu napięcia w ciele. Może w końcu usłyszymy siebie i dostrzeżemy, czego tak naprawdę potrzebujemy.

W najbliższych dniach, tygodniach będę proponowała Wam krótkie praktyki, które wesprą w oswajaniu ciała z trudnymi emocjami. Emocjami, które płyną teraz przez nas, a których nie można bagatelizować. Emocjami, którą potrzebują zostać zauważone.

 Zaczynamy jutro!

____________

  • Jak oswajać odczucia z ciała, aby w trudnych momentach nas wspierało?
  • Jak nawiązać relację ze swoim ciałem?
  • Jak wprowadzić uważność w codzienne życie?
  • Jak budować swoje zasoby, które wesprą nas w trudnych momentach?
Przećwiczymy to podczas najbliższych wiosennych warsztatów – szczegóły TUTAJ

 

Agnieszka Bonar-Sadulska –

Certyfikowana trenerka rozwoju osobistego (Holistyczna Szkoła Trenerów).

Z wykształcenia biotechnolog, przez ponad 10 lat pracowała jako wykładowca przybliżający zagadnienia związane ze zdrowiem, leczeniem naturalnym i holistycznym podejściem do profilaktyki chorób.

Od ponad 15 lat zaangażowana w rozwój osobisty, stopniowo odkrywa coraz większą przestrzeń do dzielenia się wiedzą i doświadczeniem z innymi. Założycielka CORrelation – przestrzeni do rozwijania  świadomości ciała. Prowadzi warsztaty dotyczące odkrywania i rozwijania świadomości ciała oraz praktykowania uważności poprzez ciało.

Współtworzy Fundację Willigisa Jagera „Mądrość Wschodu i Zachodu. Współautorka bloga www.wszystkoJEDNO.com (regularne publikacje dotyczących obszaru ciała) oraz redaktorka książek wydawanych przez Fundację. Zaangażowana w praktykę zen w ramach świeckiej linii zen Pusta Chmura.

Uczestniczy w warsztatach i szkoleniach szeroko rozumianego rozwoju osobistego. Ukończyła:

  • 4-stopniowe szkolenie „Focusing Relacji Wewnętrznych” (prowadzone przez Agnieszkę Klimek, Focusing.pl)
  • roczny Kurs Rozwoju Osobistego „Być sobą” (organizowany przez Instytut Rozwoju Osobistego Euphonia)
  • dwuletni cykl szkoleń z Psychobiologii (prowadzony przez dr n.med. Marzannę Radziszewską-Konopkę)
  • szkolenie „Psychonenealogia. Ukryte przekazy rodzinne oraz geneosocjogram” (prowadzone przez dr Barbarę Tyboń)
  • warsztat „Świadomość ciała” (prowadzone przez Michaela Randolpha, Laboratorium Psychoedukacji)
  • warsztat „Wprowadzenie do metody TRE” (prowadzone przez Magdalenę Kotwicką, Wrocławskie Centrum Leczenia Bólu ArsMedis; warsztat nie daje uprawnień do pracy z innymi tą metodą)
  • warsztaty “Wprowadzenie do Somatic Experiencing” SE-Intro (prowadzone przez Anne Janzen, Instytut Terapii Psychosomatycznej)

Sprawdź ofertę warsztatów, które prowadzi Agnieszka

ZOBACZ TERMINY >>

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Zapisz się <span> do newslettera </span>

Zapisz się do newslettera